Kliknij !



Sekretarze

Sekretarze
Kliknij!

Wybierz język!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sekretarz aga68. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sekretarz aga68. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 sierpnia 2010

Ja i nowa wyspa Pand... To na prawde nie jest żart!


Kope lat pandy!

Dzisiaj był wspaniały dzień, jak ich mało, ponieważ Krucio zawsze zamienia coś w kami
eń... No! Ale do rzeczy. Dzisiaj w popołudnie, gdy grałam z przemiłymi pandami w Hot Boom usłyszałam szczęśliwy pisk pięciu pand... Z czego one się tak cieszą? Może w lodziarni jest promocja na lody bambusowe? Chciałam się ich spytać grzecznie, dla czego tak piszczą, ale jak zawsze ja-tchórzliwa panda nie umiałam podejść do innej pandy i zagadać! Więc musiałam wymyślić coś innego...Małymi pandzimi kroczkami zbliżyłam się do grupki szczęśliwych pand i próbowałam coś usłyszeć. Juhuuu! Ucieszyłam się strasznie! Aha, miałam wam powiedzieć dlaczego... Usłyszałam od tych pand, że podobno na panfu jest nowa wyspa! Ale może one tylko tak mówiły? Poprosiłam rybaka z portu, aby pożyczył mi łódź. Zgodził się! W podskokach weszłam do pięknej łodzi i szukałam wyspy. Nagle natrafiłam na... Nie uwierzycie... Na autostradę wodną!
A na tej autostradzie dali mapę! Była nowiutka. I znowu podskoczyłam z radości! Aż łódka się zawahała! Nowa wyspa była oznaczona gwiazdką...Złotą gwiazdką. A nazywała się Woobilan
d. Czy kojarzycie tą nazwę?



Ach! I kolejne zaskoczenie, po którym można skakać z radości! Gdy przejechałam palcem po mapie akurat na Woobilandzie moja łódka automatycznie płynęła na wyspę tak jak najszybciej mogła! Znaczy nie byłam tam tak szybko, bo na autostradzie korki :) Gdy dopłynęłam do wyspy z pośpiechem zwinęłam żagle i przymocowałam łódkę do ziemi. Poszukiwałam pand, które pomogły by mi szukać różnych miejsc, lecz nim się dobrze obejrzałam grupka małych pand przybiegła do mnie i zaczęliśmy się bawić w piratów...Takim maluchom nie można odmówić.

Hmmm... Właściwie dobrze się bawiłam!
Arr!

.

Ale zawsze trzeba wrócić do domu... i łódkę rybakowi oddać.. Musiałam się z niechęcią pożegnać z pandami-przyjaciółmi... No nic... Wyjaśniłam im, że muszę już iść... Te pandy zawsze będę pamiętać! Ja was przepraszam, ale to dla mnie baaardzo smutne! Do widzenia! I udanej podróży na wyspę!



środa, 4 sierpnia 2010

Pandy chyba wzrok straciły, bo głazy pokryte pajęczyną z oczu straciły.

Witam pandy i panienki!

Dzis
iaj dzień w sekretariacie upłynął mi bardzo szybko.
W drodze do chatki śliczna Stella przyśpiewywała mi swoją słodką pieśń, także bardzo miło mi było wracać z tak wspaniałą piosenką w głowie.

Naprawdę utalentowana Stella!-pomyślałam.
Ale jednak każda Stella ma pana, więc musiałam się z nią rozstać koło mojej chatki.

Po przyjściu do domu obmyłam rączki i buzie. Złapała mnie chęć, abym zjadła szarlotkę z bambusem i kawałkami dyni, jednak przypomniałam sobie, że nie uporałam się jeszcze z Kruciem. Zdziwiłam się , bo po całym dniu w sekretariacie, i chodzeniu po mieście ze Stellą nie zauważyłam ani jednej skamieniałej rzeczy! Pachniało mi to planem chytrego czarnoksiężnika!
I mój nos mnie nie zawiódł! Krucio jest teraz o wiele silniejszy! Tylko ciekawe dla czego? Chwila chwila... Aha! Krucio ma większe wąsy! To z nich czerpie tak wielką siłę!!! Ale następna rzecz zaczęła mi krążyć w głowie...Bo czemu Krucio ma takie długie wąsy?!? Przecież po naszej walce ze Kruciem wąsy stawały się coraz krótsze, a nie dłuższe!

No tak! Podobno podobno niejaki Paul zażyczył sobie wizytę spa w jego chatce.Pewnie chciał sobie przedłużyć wąsy! Wszystko jasne! Ale jedna sprawa się nie wyjaśniła. Dla czego pandy nie widzą skamieniałych rzeczy? Pomyślałam przez chwilkę... I wymyśliłam. Krucio bardzo często daje nam podpowiedzi, może teraz znowu mu się coś wymsknie z pandzich ust?Ach ten Krucio! Podał mi wiadomość prosto z mostu! Powiedział mi, że teraz gdy ma większą moc może stworzyć zimny głaz niewidzialny dla normalnego pandziego oczka!

Pobiegłam do Kamarji, a ona powiedziała
mi, abym jak najszybciej spotkać się z profesorem! Tylko on zdziała pokonać tak silną magie! Dla profesora oczywiście była to pestka! Już po chwili miałam piękne zielone okulary przeciwko czarom niewidzialności. Wtem Krucio się zdenerwował, i powiedział mi kolejną wskazówkę :D Wskazówka prowadziła mnie do szpitala, a tu wszystkie lekarstwa zamienione w kamień! Pobiegłam do maszyny zagadek i rozwiązałam labirynt... patrze, a tu nowy cel! ,,cel siły" No, nie chcę sięchwalić, ale raz podniosłam mojego tatę. Zachowałam pergamin i włożyłam w ramkę.




Nie myslałam teraz o prezencie, tylko o biednych pandach które nie mogą dostać lekarstw ani zastrzyków! Czym prędzej pobiegłam do szpitala i odmieniłam wszystkie skamieniałe lekarstwa.Na pandzich twarzach pojawiły się same uśmiechy. Pandy ochoczo mi dziękowały, nawet jeden chory chłopczyk na ostatkach sił powiedział mi ,,Dziękuję ci..." A mama go pogłaskała po czole.
Pojechałam zobaczyć, co Krucio ma mi do powiedzenia. Oburzył się, gdy powiedziałam mu, że odmieniłam kamienne rzeczy i groził mi, że to jeszcze nie koniec! Wiem, że i ta go pok
onamy, więc pokazałam mu takie coś :D



Oh, już 22:15! Muszę już się umyć,zjeść płatki z bambusa na kolacje i spać.
papa kochane pandy :*

piątek, 30 lipca 2010

Strachy na pandzie lachy

Czołem!

Dzisiaj
rano, gdy podlewałam kolorowe bratki w doniczce naszła mnie chęć, abym spotkała się z Kamarią. Pomyślałam:
Właściwie...Czemu nie! Zrobimy herbatkę z bambusa i porozmawiamy o... Na p
rzykład o Kruciu. Myślę, że ucieszy się na mój widok...O, już wiem! Zrobię ciasteczka bambusowe z nutką mięty, bo przecież nie ma to jak ciasteczka prosto z pieca! Mmmm...Aż ślinka cieknie!
Po ugotowaniu włożyłam buty, ubrałam si
ę wizytowo i ruszyłam w stronę zamku.
Nim się obejrzałam byłam już koło wrót. Zauważyłam Krucia, lecz nie musiałam się nim martwić, ponieważ odczarowałam już kamienną rzecz.
Weszłam przez fossę i znalazłam się na dziecińcu zamku, a z dziecińca do... Dziwnego pomieszczenia.. Oj... To znaczy znam je ale... Dzisiaj było tam jakoś dzi
wnie.... Sami zobaczcie




Co to ma znaczyć? czy nagle robili remont i nie posprzątali?
Raczej nie, bo gdyby był remont nie było by tych brzydkich drzwi...
I skąd wzięła się ta opadająca mgła?!?
Zaczęłam się bać, a w myślach myślałam:
O nie! Czy to zrobił duch krowy? A mo
że ktoś chce mnie schwytać.... O tak! To po to ta zasłona dymna! Pędem biegłam do swojej chatki, aż się kurzyło!
Zadzwoniłam do Kamarji, bo może wie, co
to za rzeczy się dzieją w zamku.



Rozmowa stała się nieporozumieniem.

Halo, tu Kamaria.

-Witaj Kamario!

-O witaj Ago, co chciałaś?

-Dziś przeraziła mnie jedna rzecz...

-Tak? Jaka?

-Mgła i ten no... brzydkie drzwi w wieży Foyer...O co w tym chodzi?

-Co? Aha, to! Można by było powiedzieć... Prima aprilis,
Tyle, że jeszcze nie pora na to święto.


-Co? Prima aprilis!?! To był żart?

-Można by było tak powiedzieć... Dowiedzieliśmy się o twojej wizycie u mnie i...

-I?

-No i chcieliśmy ci zrobić małą ,,Niespodziankę"

-A... Do usłyszenia Kamario.

I odłożyłam słuchawkę. To była wspaniała przygoda, powiem wam, że nawet mnie to trochę rozbawiło! Ale do wieży Foyer tak prędko nie wrócę.

* Papa!! *



czwartek, 29 lipca 2010

Ruszaj wnet do sklepu albo do jaskini. Będzie moc prezentów, i nowe ciuszki Lily.


Cześć pandas!

Dzisiaj po długim pobyciu w sekretariacie postanowiłam trochę się powłóczyć
na panfu.
Znalazłam wycinankę w Poogle i wydrukowałam, zajrzałam także do Bruna...było wszystko u niego dobrze (...) Na samym końcu poszłam do salonu piękności odwiedzić Lily, a także sprawdzić, czy uszyła jakieś ubrania.
Lily mia
ła dla mnie niespodziankę, a mianowicie... Ubranka! Pasują do sekretarek :)

Pokaże wam je, prawda, że śliczne?



Dla dziewczynki jest czapeczka,włosy,kamizelka,koszula i jeansy.

Dla chłopca są włosy, koszula,spodnie i torba.

Baaardzo się cieszyłam, ale to nie koniec! Chciałam się spytać profesorka co u niego, a po drodze skoczyć do maszyn.
I teraz wielka CHWILA :) piłam ba
mbus-cole w jaskini, i w tym samym czasie sprawdzałam new item... Nie uwierzycie! Działało! .. Wiecie po co wspomniałam o bambus-coli? Bo gdy zauważyłam, że działa to... Pfffff! Plułam na dwa metry z zaskoczenia! Haha! Aż mi się zachciało śmiać!



Poszłam po nową bambus-cole i ruszyłam sprawdzić, czy coś się dzieje w Level /boster. I znowu... Pfffff!! Znowu plułam z dwóch metrów przed siebie!
Level boster działa! Nie wierzycie? To zobaczcie! Właśnie jakaś panda wzbijała się o jeden lev
el wyżej!



No... To już wiecie jakie maszyny nam dziś działają i wiecie także, jakie ubranka Lily nam zmajstrowała.
Ja już pójdę, bo za 15 min. mam kolację.

Pa pa!

środa, 28 lipca 2010

Nowa pracownica w sekretarjacie

Witam

Nazywam się Agata ( mówcie aga albo aga68 ) i będę z wami pisać ten blog.
Jestem wesołą pandą i postaram się dobrze wypaść na blogu.
Zapewniam, że będzie to jeden z najlepszych blogów!

Myslę, że mnie polubicie. A teraz moje zdj.




Do następnego postu :* :* :*