Kliknij !



Sekretarze

Sekretarze
Kliknij!

Wybierz język!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aga68. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aga68. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 sierpnia 2010

Pandy chyba wzrok straciły, bo głazy pokryte pajęczyną z oczu straciły.

Witam pandy i panienki!

Dzis
iaj dzień w sekretariacie upłynął mi bardzo szybko.
W drodze do chatki śliczna Stella przyśpiewywała mi swoją słodką pieśń, także bardzo miło mi było wracać z tak wspaniałą piosenką w głowie.

Naprawdę utalentowana Stella!-pomyślałam.
Ale jednak każda Stella ma pana, więc musiałam się z nią rozstać koło mojej chatki.

Po przyjściu do domu obmyłam rączki i buzie. Złapała mnie chęć, abym zjadła szarlotkę z bambusem i kawałkami dyni, jednak przypomniałam sobie, że nie uporałam się jeszcze z Kruciem. Zdziwiłam się , bo po całym dniu w sekretariacie, i chodzeniu po mieście ze Stellą nie zauważyłam ani jednej skamieniałej rzeczy! Pachniało mi to planem chytrego czarnoksiężnika!
I mój nos mnie nie zawiódł! Krucio jest teraz o wiele silniejszy! Tylko ciekawe dla czego? Chwila chwila... Aha! Krucio ma większe wąsy! To z nich czerpie tak wielką siłę!!! Ale następna rzecz zaczęła mi krążyć w głowie...Bo czemu Krucio ma takie długie wąsy?!? Przecież po naszej walce ze Kruciem wąsy stawały się coraz krótsze, a nie dłuższe!

No tak! Podobno podobno niejaki Paul zażyczył sobie wizytę spa w jego chatce.Pewnie chciał sobie przedłużyć wąsy! Wszystko jasne! Ale jedna sprawa się nie wyjaśniła. Dla czego pandy nie widzą skamieniałych rzeczy? Pomyślałam przez chwilkę... I wymyśliłam. Krucio bardzo często daje nam podpowiedzi, może teraz znowu mu się coś wymsknie z pandzich ust?Ach ten Krucio! Podał mi wiadomość prosto z mostu! Powiedział mi, że teraz gdy ma większą moc może stworzyć zimny głaz niewidzialny dla normalnego pandziego oczka!

Pobiegłam do Kamarji, a ona powiedziała
mi, abym jak najszybciej spotkać się z profesorem! Tylko on zdziała pokonać tak silną magie! Dla profesora oczywiście była to pestka! Już po chwili miałam piękne zielone okulary przeciwko czarom niewidzialności. Wtem Krucio się zdenerwował, i powiedział mi kolejną wskazówkę :D Wskazówka prowadziła mnie do szpitala, a tu wszystkie lekarstwa zamienione w kamień! Pobiegłam do maszyny zagadek i rozwiązałam labirynt... patrze, a tu nowy cel! ,,cel siły" No, nie chcę sięchwalić, ale raz podniosłam mojego tatę. Zachowałam pergamin i włożyłam w ramkę.




Nie myslałam teraz o prezencie, tylko o biednych pandach które nie mogą dostać lekarstw ani zastrzyków! Czym prędzej pobiegłam do szpitala i odmieniłam wszystkie skamieniałe lekarstwa.Na pandzich twarzach pojawiły się same uśmiechy. Pandy ochoczo mi dziękowały, nawet jeden chory chłopczyk na ostatkach sił powiedział mi ,,Dziękuję ci..." A mama go pogłaskała po czole.
Pojechałam zobaczyć, co Krucio ma mi do powiedzenia. Oburzył się, gdy powiedziałam mu, że odmieniłam kamienne rzeczy i groził mi, że to jeszcze nie koniec! Wiem, że i ta go pok
onamy, więc pokazałam mu takie coś :D



Oh, już 22:15! Muszę już się umyć,zjeść płatki z bambusa na kolacje i spać.
papa kochane pandy :*

piątek, 30 lipca 2010

Strachy na pandzie lachy

Czołem!

Dzisiaj
rano, gdy podlewałam kolorowe bratki w doniczce naszła mnie chęć, abym spotkała się z Kamarią. Pomyślałam:
Właściwie...Czemu nie! Zrobimy herbatkę z bambusa i porozmawiamy o... Na p
rzykład o Kruciu. Myślę, że ucieszy się na mój widok...O, już wiem! Zrobię ciasteczka bambusowe z nutką mięty, bo przecież nie ma to jak ciasteczka prosto z pieca! Mmmm...Aż ślinka cieknie!
Po ugotowaniu włożyłam buty, ubrałam si
ę wizytowo i ruszyłam w stronę zamku.
Nim się obejrzałam byłam już koło wrót. Zauważyłam Krucia, lecz nie musiałam się nim martwić, ponieważ odczarowałam już kamienną rzecz.
Weszłam przez fossę i znalazłam się na dziecińcu zamku, a z dziecińca do... Dziwnego pomieszczenia.. Oj... To znaczy znam je ale... Dzisiaj było tam jakoś dzi
wnie.... Sami zobaczcie




Co to ma znaczyć? czy nagle robili remont i nie posprzątali?
Raczej nie, bo gdyby był remont nie było by tych brzydkich drzwi...
I skąd wzięła się ta opadająca mgła?!?
Zaczęłam się bać, a w myślach myślałam:
O nie! Czy to zrobił duch krowy? A mo
że ktoś chce mnie schwytać.... O tak! To po to ta zasłona dymna! Pędem biegłam do swojej chatki, aż się kurzyło!
Zadzwoniłam do Kamarji, bo może wie, co
to za rzeczy się dzieją w zamku.



Rozmowa stała się nieporozumieniem.

Halo, tu Kamaria.

-Witaj Kamario!

-O witaj Ago, co chciałaś?

-Dziś przeraziła mnie jedna rzecz...

-Tak? Jaka?

-Mgła i ten no... brzydkie drzwi w wieży Foyer...O co w tym chodzi?

-Co? Aha, to! Można by było powiedzieć... Prima aprilis,
Tyle, że jeszcze nie pora na to święto.


-Co? Prima aprilis!?! To był żart?

-Można by było tak powiedzieć... Dowiedzieliśmy się o twojej wizycie u mnie i...

-I?

-No i chcieliśmy ci zrobić małą ,,Niespodziankę"

-A... Do usłyszenia Kamario.

I odłożyłam słuchawkę. To była wspaniała przygoda, powiem wam, że nawet mnie to trochę rozbawiło! Ale do wieży Foyer tak prędko nie wrócę.

* Papa!! *



czwartek, 29 lipca 2010

Ruszaj wnet do sklepu albo do jaskini. Będzie moc prezentów, i nowe ciuszki Lily.


Cześć pandas!

Dzisiaj po długim pobyciu w sekretariacie postanowiłam trochę się powłóczyć
na panfu.
Znalazłam wycinankę w Poogle i wydrukowałam, zajrzałam także do Bruna...było wszystko u niego dobrze (...) Na samym końcu poszłam do salonu piękności odwiedzić Lily, a także sprawdzić, czy uszyła jakieś ubrania.
Lily mia
ła dla mnie niespodziankę, a mianowicie... Ubranka! Pasują do sekretarek :)

Pokaże wam je, prawda, że śliczne?



Dla dziewczynki jest czapeczka,włosy,kamizelka,koszula i jeansy.

Dla chłopca są włosy, koszula,spodnie i torba.

Baaardzo się cieszyłam, ale to nie koniec! Chciałam się spytać profesorka co u niego, a po drodze skoczyć do maszyn.
I teraz wielka CHWILA :) piłam ba
mbus-cole w jaskini, i w tym samym czasie sprawdzałam new item... Nie uwierzycie! Działało! .. Wiecie po co wspomniałam o bambus-coli? Bo gdy zauważyłam, że działa to... Pfffff! Plułam na dwa metry z zaskoczenia! Haha! Aż mi się zachciało śmiać!



Poszłam po nową bambus-cole i ruszyłam sprawdzić, czy coś się dzieje w Level /boster. I znowu... Pfffff!! Znowu plułam z dwóch metrów przed siebie!
Level boster działa! Nie wierzycie? To zobaczcie! Właśnie jakaś panda wzbijała się o jeden lev
el wyżej!



No... To już wiecie jakie maszyny nam dziś działają i wiecie także, jakie ubranka Lily nam zmajstrowała.
Ja już pójdę, bo za 15 min. mam kolację.

Pa pa!

środa, 28 lipca 2010

Nowa pracownica w sekretarjacie

Witam

Nazywam się Agata ( mówcie aga albo aga68 ) i będę z wami pisać ten blog.
Jestem wesołą pandą i postaram się dobrze wypaść na blogu.
Zapewniam, że będzie to jeden z najlepszych blogów!

Myslę, że mnie polubicie. A teraz moje zdj.




Do następnego postu :* :* :*